Co mają wspólnego inwestycje giełdowe ze Starym Frycem? Kiedyś czytałem jego biografię i dostrzegłem pewne analogie. Jakie?
Fryderyk II król pruski jest negatywnie oceniany przez Polaków. Współudział w zaborach, fałszerstwa naszej monety, dziwne „kordony sanitarne”, komory celne na Wiśle w Kwidzyniu, porywanie ludzi do wojska, rozpoczynanie działań wojennych bez wypowiedzenia wojny. Po pierwszym rozbiorze Polski powiedział podczas inspekcji nowych pruskich ziem: „Przybyliśmy ucywilizować tych biednych Irokezów”. Do czego jednak zmierzam?
Fryderyk II był niezłym strategiem i wygrał niejedną bitwę, którą powinien bezwarunkowo przegrać. Akurat w przypadku pierwszej bitwy (Małujowice) to go trzeba było wyrzucić z pola walki, bo by Prusacy przegrali ją z kretesem. Król stracił głowę i całą kampanię przeciw Austriakom w tzw. Pierwszej wojnie śląskiej diabli by wzięli.
Dlaczego więc stał się takim dowódcą, że późniejsze bitwy przez niego prowadzone weszły do klasyków sztuki wojennej? Czyli np. bitwy pod Rossbach i pod Lutynią. Zaczął wyciągać wnioski i uczyć się na błędach.
Może Ci robić się niedobrze na myśl o pruskim królu, czy na myśl o wojnie. Nie zmienia to faktu, że wojna i giełda mają ze sobą wiele wspólnego. Strategia, zdolność przewidywania ruchów przeciwnika, popełnianie kosztownych błędów, elastyczność, zwycięstwa i porażki, zyski i straty.
a) Strategię wymyśla się po to, by inwestycje nie były na „łapu capu”. To, że kupisz spółkę, bo myślisz o zarobku nie oznacza zapewnionego zarobku. Dlatego trzeba to robić z głową. Możesz mieć 100mln zł na wejściu i nic Ci to nie da. Trzeba mieć warianty w stylu: „Jeśli stanie się A to zrobię 1, jeśli B – to 2”
b) Zdolność przewidywania ruchów przeciwnika – to element strategii. To, że Ty wykonasz jakiś ruch nie oznacza, że inni pozostaną bierni. Ktoś także realizuje swoją strategię. Po obserwacji tego co było „przed” możesz przypuszczać, co może się dziać dalej. Nic na 100%, bo przecież nie siedzisz w głowach innych inwestorów.
c) Elastyczność – może się coś nagle stać, po czym cały plan weźmie w łeb, albo coś czego z początku nie przewidziałeś. Elastyczność to jednak nie to samo, co skakanie z kwiatka na kwiatek po 5 minutach. Elastyczność to przede wszystkim zmiana dotychczasowej nieudanej strategii, która przynosi Ci same straty.
d) Jeśli popełniasz błędy, to nie trzeba tracić głowy, lecz wyciągać wnioski na przyszłość. Jeśli straciłeś głowę, trzeba ją „przyszyć”. Nikt nie urodził się od razu geniuszem. Powalony na kolana możesz się podnieść. Fryderyk II myślał o samobójstwie po przegranej bitwie pod Kunowicami. Jednak podniósł się z kolan.
Od tego wszystkiego więc zależy, czy giełdowe „bitwy” przez Ciebie prowadzone skończą się zwycięstwem lub porażką w całej „wojnie”. Tym samym czy zobaczysz jakieś zyski czy poniesiesz straty.
Wiedza teoretyczna jest potrzebna. Musisz wiedzieć już teoretycznie kiedy można kupić, kiedy sprzedać (kiedy zaatakować, kiedy się wycofać). Na tym możesz bazować budując swoją strategię. Wdrażanie tego w praktyce jest efektem tego co już umiesz. Wiedza dostarcza Ci także odpowiedzi na pytanie „czego nie należy robić, a jak inwestować na giełdzie skutecznie”.
Czy tzw. rzut na głęboką wodę jest korzystny? Może w pracy na etacie, jak Ci dadzą czas. Z tym, że jeśli np. sprzedajesz karty kredytowe to chyba nie płacisz z własnej kieszeni extra jeśli nie wykonasz zaplanowanego limitu? A na giełdzie? Tu nikogo nie poprosisz o zwrot pieniędzy, bo się pomyliłeś.
Możesz coś źle zrozumieć, albo pojawi się coś nowego i przydarzą Ci się po drodze porażki. To jednak niech będzie cenną nauką. Zastój jest najgorszy. Dlaczego?
Jak Fryderyk II przestał wyciągać wnioski, to było tylko kwestią czasu kiedy „niezwyciężona” armia pruska rozleci się jak domek z kart. Olbrzym na glinianych nogach, bo wszyscy skopiowali strategię i organizację pruskiej armii, a nawet wprowadzili ulepszenia i pozostał tylko pruski mit.
20 lat po śmierci króla, kiedy to dodatkowo niczego się w Prusach nie nauczyli, armia poniosła chyba dwie największe w swojej historii klęski. Jena i Auerstadt. Niewiele brakło, by w traktacie w Tylży zawartym między Napoleonem a carem Aleksandrem dopisano „Państwo pruskie przestaje istnieć”.
Dla Polaków z pewnością to by było lepsze, ale powrówawczo – na 100% nie chciałbyś zobaczyć „Brak środków na koncie”. Lepiej się uczyć, nawet na cudzych błędach. Nawet jeśli kogoś nie lubisz. Zacznij więc prowadzić swoje inwestycje z głową. Byle nie z głową w chmurach.
PS: Swoją drogą nie słyszałem, żeby Stary Fryc inwestował na giełdzie.
No nie powiem… Bardzo podoba mi się ten post
Inwestowanie na giełdzie albo na rynku walutowym FOREX mają wiele wspólnego ze strategią szachisty. Z tym, że na platformach FOREX można potrenować na wirtualnych pieniądzach. Wtedy zobaczysz jak szybko topnieją dziesiątki tysięcy złotych wskutek błędnych decyzji. Wiedza i przede wszystkim wiedza. A potem doświadczenie. Zalecam każdemu trening np. na platformie http://www.xtb.pl
Czyli będę rozwijać wątek historyczny. Następny pomysł już mam
Czasem normalnie nie wierze w te genialne wątki ;D