Inwestycje w akcje – poradnik

Mam do Ciebie krótkie proste pytanie: „Czy coś sprawia Ci problem w inwestycjach”? Masz jakieś trudności? Problemy? Trzeba coś wyjaśnić? W czym Ci mogę pomóc? Nawet nie musi chodzić wyłącznie o inwestycje w akcje?

Nie będę ukrywał, że szukam także inspiracji do artykułów, ale chciałbym wiedzieć, co Cię interesuje i z czym masz problemy. A przynajmniej spróbować, bo nie jestem chodzącym omnibusem i też wszystkiego jeszcze nie wiem.

Jeżeli inni Czytelnicy przyłączą się do akcji i będzie tego dużo, to w przyszłości wydam także poradnik.

Pytania możesz zostawiać w „komentarzach” lub przesłać mi na maila michal.bednarz(at)inwestycje-gieldowe.pl (gdzie (at) zmienić na @).

Komentarzy: 6 do “Inwestycje w akcje – poradnik

  1. Cześć.
    Nastawiając się na kupno jakiegoś papieru , odkąd spotkałem się ze świecami zacząłem zerkać na ich kształt i położenie.Kilkakrotnie wydawało mi się, iż już nastąpił czas na zakup.Niestety.Czas pokazywał inaczej.Później doczytałem,że ( chyba) ważny jest obrót ( wolumen).Jak to ze sobą powiązać ? i…. Co oznaczają pojęcia ( często spotykam to w tv ) ,rynek wyprzedany , akcje wykupione etc.etc, Jak to ?,przecież one istnieją .Co to oznacza ?

    • W świecach ważny jest też sposób budowy (bo jak np. na fixie zrobiona świeca, to kicha), ułożenie, to czy nie jest osłabiona, bo pod jakimś oporem leży. Przyda się potwierdzenie z czego innego, np. jest wsparcie, dolna granica formacji itp. Z obrotami – na gpw też czasem trzeba uważać, czy to nie była pojedyncza duuuża transakcja wymiany między funduszami albo ktoś robił cuda na popołudniowym fixingu i siłą rzeczy musiał wyjść obrót). “Nie wszystko złoto co się świeci”

      Co do pojęć – tak, istnieją akcje. Chodzi tu o tylko subiektywne odczucia lub oceny z jakiegoś wskaźnika odnośnie tego czy np. nie ma już kto kupować (bo popyt niemal zniknął lub jest bardzo słaby), nie ma kto sprzedawać (bo podaż zniknęła lub jest bardzo słaba) i że powinna tym samym zmienić się sytuacja.

  2. A ja chyba w miarę opanowałem odnajdowanie odpowiednich momentów na wejście w daną spółkę. Ale ciągle mam problem z określeniem poziomu(ów) wyjścia. Wiem, że na giełdzie nic nie jest na 100% pewne, ale interesowałoby mnie jak mozna i należy określać poziomy docelowe określonych formacji (np.wiem, że potencjalny wzrost po oRGR to wysokość głowy do ramion. Ale co z innymi formacjami? Jak to czytać i jak ustawiać?

  3. klasyczna at określa pewne poziomy na podstawie np. wysokości formacji (np. kliny, trójkąty, o/rgr, podwójny szczyt/dno), długość tego co działo się “przed” (np. flaga, chorągiewka). Np. łuk paraboliczny powie Ci, że kurs może skasować ok. 62% długości zwyżki po załamaniu. Nie masz co liczyć na określenie siły wybicia z np. bazy, spodka (bo to tylko określa że jest długotrwała akumulacja), z kanałów (określają pewną rozpiętość bieżącego ruchu), linii trendu (to jest tylko hm umowna granica. To oczywiście pewne modele.

    • Czesc Michal,

      Chcialbym sie Ciebie zapytac jak aktualnie postrzegasz rynek?
      Jakie branze typowalbys pod ewentualne wzrosty?

      Pozdrawiam
      Daniel

      • branż specjalnie nie śledzę. Zawsze wolałem pojedyncze spółki.
        trochę irytujące te ciułanie na indeksach. Dobry start, kontra podaży i potem odrabianie do poziomu startu. Może być trochę nerwowo przy zwykłej korekcie na amerykańskim sp500.

Wpisz komentarz

Adres e-mail nie będzie nigdzie publikowany. Obowiązkowe pola oznaczone są *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*
= 5 + 2